Bruschetta z Campo de Fiori

Bruschetta z Campo de Fiori

Tradycyjna kuchnia rzymska opiera się na świeżych produktach sezonowych pochodzących z okolic i kupowanych na miejscowych bazarach.

Niemal każda dzielnica ma swoje targowisko,  zachwycające różnorodnością warzywno- owocową, aromatami ziół i oczarowujące kolorami, zmieniającym się od pory roku. Jesienią grzyby, wiosną karczochy, choć czasem trudno dostrzec różnicę w sezonie, gdyż dostawcy starają się spełniać zachcianki wymagających włoskich gospodyń. Jeśli komuś z odwiedzających Rzym przyjdzie ochota na zakupy pod chmurką i chciałby nacieszyć oczy różnorodnością warzywno- owocową, w godzinach porannych należy się udać na urokliwe i słynne Campo de Fiori.

Targowisko, choć jest bardzo malownicze, uchodziło za jedno z niebezpieczniejszych miejsc średniowiecznego Rzymu… tutaj Caravaggio zabił w pojedynku swojego rywala w miłości. Na tutejszym targu kardynałowie i szlachta mieszali się z tłumem handlarzy ryb i cudzoziemców, a często ślady tych niezwykłych historii wciąż  można dostrzec.

Na placu dokonywano egzekucji – o czym przypomina zakapturzona postać w centrum placu. Filozofa Giordano Bruno właśnie tu spalono na stosie za głoszenie teorii kopernikowskiej.

Natomiast dzieje pewnej damy przypomina herb na rogu Campo de Fiori i via dei Cappellari…

Plac, tak jak po dzień dzisiejszy, otaczały lokandy. Jedna z nich „Osteria della Vacca” cieszyła się niebywałym powodzeniem przede wszystkim dzięki sławie swojej właścicielki Vanonozzy Cattanei, kochanki papieża Aleksandra VI z rodu Borgiów. Jemu dała czwórkę dzieci a po zakończeniu wieloletniej służby Vannozza zainwestowała „emeryturę” przekazaną jej przez Aleksandra kupując na Campo ową lokandę.

Dziś cudownie przespacerować się między barwnymi kramami, pobłądzić w tej plątaninie smaków i zapachów, różnorodności i złożoności włoskiej tradycji kulinarnej.

A jeśli już wybraliśmy się na Campo de Fiori to warto zakupić dojrzałe w słońcu pomidory i aromatyczną bazylię, by zakosztować połączenia tych smaków i aromatów w przekąsce o nazwie bruschetta. W tym mało skomplikowanym daniu najważniejsza jest  jakość składników – świeże pieczywo, dojrzałe pomidory, aromatyczna bazylia, czosnek i oliwa. Smaki i zapachy tych składników stworzą idealną harmonię tylko, jeżeli będą one najwyższej jakości. Ta przekąska nie znosi kompromisów!

Bruschetta

Składniki

  • Kilka kromek jasnego chleba lub pszenna bułka
  • Oliwa z oliwek z pierwszego tłoczenia (jak najlepszej jakości)
  • Jeden duży pomidor
  • Dwa ząbki czosnku
  • Sól i pieprz

Przygotowanie bruschetty

Kromki chleba lub bułki skrapiamy dość obficie oliwą i wrzucam na rozgrzaną patelnię lub do piekarnika i przygotowujemy złociste grzanki. Chrupiące grzanki nacieram obranym ze skóry i przekrojonym na pół ząbkiem czosnku – dzięki temu pieczywo nabierze niebywałego zapachu. Pomidora kroimy w niezbyt drobną kostkę i wrzucam do miski (można wcześniej obrać pomidora ze skóry). Do pokrojonych pomidorów dodajemy jeden bardzo drobno posiekany ząbek czosnku i posiekane listki bazylii. Zawartość miski skrapiamy oliwą z oliwek i doprawiamy solą i pieprzem do smaku, a następnie dość dokładnie mieszamy. Tradycyjna bruschetta to ciepłe grzanki ze świeżym pomidorowym nadzieniem, więc na przygotowane kromki nakładamy pomidorową mieszankę i w takiej postaci podajemy na stół.

Smacznego!