Kasztany

Kasztany

Rzym, jak każe miasto ma swój zapach, który zmienia się z porą dnia czy roku. Jak pachnie Rzym teraz zimą? Między wąskimi ulicami  rozchodzi się cudowny aromat ziemniaczano-orzechowy, prażonych kasztanów. Z pewnością jest to zapach, który drażni  nozdrza  i nie daje spokoju, by przejść obojętnie, bez skuszenia się na choćby najmniejszą paczuszkę kasztanów od ulicznych sprzedawców.

Kasztany jadalne rozpowszechnione zostały  w Europie przez Rzymian. I po dzień dzisiejszy uprawia się je tutaj. Te brunatne nasiona są bogactwem witamin. Mają  potas, magnez , liczne witaminy z grupy B. Są lekko strawne, wiec są doskonałą  przekąską.

W listopadzie w wielu miejscach we Włoszech organizowane są jarmarki i święta lokalne „Sagra della castanga”, podczas których je się pieczone kasztany i nie tylko. Owoce kasztanowca pieczone są nad ogniskami na specjalnych, ogromnych sitach. Przygotowanie wymaga wielkiego wysiłku, gdyż sita są bardzo ciężkie, a trzeba nimi co chwile potrząsać, by kasztany zarumieniły się z każdej strony. Przed położeniem na  rozgrzany ruszt, nacina się twardą  skorupkę, bo inaczej kasztan eksploduje! Jednak nacięcie powoduje też,  że kasztan może się upiec  dobrze wewnątrz , a  później łatwiej go rozłupać  i dobrać się do mięsistego wnętrza.

Kasztany mają posmak słodkawy , trochę orzechowy, fasolowy…  jakkolwiekby nie określić,  jest to jedyny i niepowtarzalny smak! Miąższ najlepiej smakuje ciepły, wtedy aromat jest intensywniejszy. Kasztany  są bardzo syte i nie da się zjeść ich dużo.  Ja lubię się podelektować 2, 3 kasztanami, by czuć niedosyt… i znów wkrótce zatęsknić za ich smakiem.

 Świeże kasztany jadane są na surowo, wyschnięte spożywane są po upieczeniu oraz konserwowane jako kompoty. W sklepie można spotkać  konfitury, miód z kasztanów, likiery, nalewki a nawet lody. Dodawane są do potraw, bo doskonale komponują się z mięsem. Gatunek „Marroni” uznany jest za najlepszy, gdyż kasztany są dość okazałej wielkości, a ich miąższ jest bardziej żółty i słodki.

Na  ulicach Rzymu kasztany o tej porze roku można kupić praktycznie wszędzie, a na pewno nie zabraknie ich w miejscach uczęszczanych przez turystów, nawet bardzo późno w nocy.  Sprzedawane są na paczki- rożki- mniejsze lub większe. Warto zwrócić uwagę , by nie były zbyt dobrze „przypieczone”, ale tu nos lepiej nam podpowie.

Kasztanami jedni się zachwycają, ale są i tacy , którzy ich nie znoszą – uważając, że mają mdławy, ziemniaczany smak. Ale to już rzecz indywidualnych upodobań i preferencji. Jednak nie można opuścić  Rzymu i nie spróbować kasztanów na jednych z placów, by w pełni rozkoszować się  zapachem i smakiem rzymskiej zimy.