Polonika przy Placu Hiszpańskim Część 1

Polonika przy Placu Hiszpańskim

Polonika przy Placu Hiszpańskim Część 1

Polonika przy Placu Hiszpańskim to malowniczy spacer w poszukiwaniu śladów pozostawionych tutaj przez naszych rodaków, na który zabierają Was licencjonowane przewodniczki po Rzymie:  Jowita Ludwikiewicz i Iwona Chmielewska.

Plac Hiszpański to jeden z najsłynniejszych placów Rzymu. W XIX wieku dzielnica, w której się on znajduje, była najpopularniejszym miejscem peregrynacji dla najwybitniejszych jednostek świata kultury, literatury czy polityki, którzy ramach tak zwanego „Grand tour” odwiedzali Rzym.

 

Grand Tour

Grand Tour był podróżą w jaką wyruszali młodzi arystokraci i intelektualiści europejscy celem zdobycia wiedzy o świecie, w celu poszerzenia swoich horyzontów myślowych, dokształcenia się w dziedzinie kultury a także wyrobienia w sobie gustu artystycznego i nabrania dobrych manier.

Wszyscy chętnie spotykali się wówczas w kawiarniach przylegających do „Schodów Hiszpańskich” i tam przy filiżance kawy lub szklance wina wymieniali się poglądami. Na przylegającej do Placu Hiszpańskiego „Via Margutta” malarze i rzeźbiarze otwierali swoje pracownie, a na Schodach Hiszpańskich dostrzec można było dość liczne grupy, ciekawie poprzebieranych ludzi czekających na to by któryś z artystów wykorzystał ich jako modele czy modelki do tworzonych przez siebie dzieł.

W tym okresie zawitało  do Rzymu również bardzo wielu sławnych Polaków. W wiecznym mieście pozostawili oni po sobie liczne, chociaż nie zawsze widoczne bo dość dobrze ukryte przed niewprawnym okiem, ślady.

 

Jeśli natomiast chcecie zobaczyć jak te miejsca prezentują się „na żywo” to zapraszamy Was na YT Plac Hiszpański: 10 poloników w 10 minut.

 

Polonika 1. Kościół Zmartwychwstańców na via Sebastianello

 

Nieopodal placu Hiszpańskiego na via San Sebastianello znajduje się kościół Zmartwychwstania Pańskiego i przylegający do niego klasztor (dom generalny) zgromadzenia Ojców Zmartwychwstańców, który po latach tułaczki, w 1889 roku tu w Rzymie osiedlili się na stałe.

Klasztor, za wstawiennictwem księżnej Borghese początkowo miał swoja siedzibę przy francuskim kościele św. Klaudiusza. Kiedy jednak ojcowie-założyciele zakonu: Kajsiewicz, Semenenko, Hube i Duński zakupili zajazd zwany „Villino Margherita”, który okazał się na tyle duży, żeby na jego miejscu móc postawić kościół i klasztor to właśnie tutaj, w miejscu dawnego zajazdu, zostały one pobudowane i do dzisiaj mieści się tu ich siedziba.

 

Wnętrze kościoła

Wnętrze kościoła udekorowane jest dość skromnie. W oczy rzucają się zaledwie: kilka kolorowych witraży oraz obrazy polskich artystów, w tym między innymi dzieła Siemiradzkiego, którymi przyozdobione są ściany tego Bożego przybytku.

W kościele spoczywają, we wspólnym grobowcu, doczesne szczątki założycieli zgromadzenia: Piotra Semenenko pierwszego przełożonego nowej Wspólnoty oraz Bogdana Jańskiego i Hieronima Kajsiewicza.

Od początku losy zgromadzenia splatały się nierozłącznie z dziejami polskiej emigracji. To tutaj, po powstaniu listopadowym, częstym gośćmi byli Adam Mickiewicz czy Cyprian Kamil Norwid i gdzie do dnia dzisiejszego  przechowywanych jest po nich wiele cennych pamiątek.

Na dziedzińcu przed wejściem do kościoła znajduje się  posąg Mikołaja Kopernika wykuty z marmuru ręką Oskara Sosnowskiego.

Wejście do Kościoła Zmartwychwstańców dostępne tylko po zgłoszeniu chęci odwiedzin domofonem i kiedy poprosimy aby ojcowie otworzyli nam drzwi.

 

Polonika 2. Cyprian Kamil Norwid i klasztor przy Trinita dei Monti Via Sistina

 

Na szczycie Schodów Hiszpańskich znajduje się kościół Trinita dei Monti, od 1828 roku siedziba francuskiego zakonu Sacro Cuore.  W wnętrzu kościoła znajduje się fresk Mater Admirabilis – Matki Cudownej namalowany na ścianie klasztornego korytarza w 1844 roku przez młodą kandydatkę do Zgromadzenia Paulinę Perdrau. Fresk początkowo nosił nazwę „Maria z lilią” ale po wizycie w klasztorze Papieża Piusa IX, który patrząc na fresk wykrzyknął „Mater Admirabilis”, fresk zmienił nazwę i pod nową nazwą został przez papieża poświęcony.

Fresk był XIX-wiecznej Polonii nie tylko znany ale również czczony przez nią. Rodzina Jełowickich przekazała pieniądze na przeniesienie fresku do ufundowanej przez nich kaplicy a pierwsze Msze Święte wewnątrz niej odprawili Ojcowie Zmartwychwstańcy: księża Kajsiewicz i Semenenko.

Na przylegającej do klasztoru ulicy via Sistina mieszkał Cyprian Kamil Norwid. Często odwiedzał on klasztor gdzie modlił się przed freskiem Matki Cudownej, w której rysach dostrzegał obraz Królowej Korony Polskiej i symbol pełni życia chrześcijańskiego. Zainspirowany tym świętym wizerunkiem Norwid napisał wiersz „Legenda” będący poetycką medytacją nad wizerunkiem Maryi.

Na przełomie lutego i marca 1848 r. codziennie przed freskiem Mater Admirabilis  modlił się także Adam Mickiewicz. Tutaj też, w kościele, bywał on u spowiedzi.

Kopia fresku znajduje się również w Polsce ale gdzie, to zdradzimy Wam podczas wspólnego zwiedzania Rzymu. Dlatego, jeśli chcecie się tego dowiedzieć, zapraszamy na Spacer po barokowym centrum Rzymu.

 

Polonika 3. Adam Mickiewicz

 

Pierwszy pobyt Adama Mickiewicza w Rzymie jest datowany na lata 1829.  Przybył  tutaj w towarzystwie Edwarda Odyńca i początkowo mieszkał w niedrogim hotelu Albergo di Europa przy via del Corso. Wkrótce jednak przeprowadził się na via Bocca di Leone i wtedy zaczął nawiązywać znajomości z wybitnymi osobami cieszącymi się w Europie dużą sławą i renomą. Ludzie ci, właśnie w Rzymie szukali natchnienia, nie zawsze tylko dla twórczej i nie zawsze tylko dla artystycznej pracy.

Na salony arystokracji wprowadziła Mickiewicza księżna Wołkońska, w domu której poznał on m.in. przyszłego cesarza Francuzów – Napoleona III.

 

Legion Polski

Mickiewicz był niezwykle mocno zaangażowany w sprawy narodowe  i bardzo pragnął wyzwolenia Polski spod władzy zaborców. Dlatego w 1848 r. ponownie przybył do Rzymu, aby utworzyć tam Legion Polski i by angażując się w wyzwolenie Włoch, stawiających opór Austriakom, przyczynić się do wyzwolenia spod władzy zaborców również własnej Ojczyzny. Podczas swojego, drugiego pobytu w Rzymie Mickiewicz zamieszkał przy Via del Pozzetto 113. Pod tym adresem założył Legion Polski i to tu opracował tak zwany skład zasad czyli program Legionu. Dla upamiętnienia tego wydarzenia na domu, w którym mieszkał poeta, 29 marca 1877 umieszczono tablicę o następującej treści „Poeta wielkiej sławy Adam Mickiewicz, w 1848 roku, w tym domu stworzył dla walk o niepodległość Włoch oddział dzielnych Polaków. Senat i Lud Rzymski – 29 marca 1877”. W 1910 nad tablicą wmurowano medalion- płaskorzeźbę z obliczem Mickiewicza otoczonym wieńcem laurowym. Płaskorzeźbę wykonał polski rzeźbiarz Wiktor Brodzki.

Powstały 29 marca 1848 roku Legion Polski początkowo liczył jedynie dwunastu ochotników. Z czasem Legion rozrósł się do około 500 żołnierzy i wziął udział w walkach z armią austriacką w Lombardii. W końcu maja 1849 roku legioniści ponownie przybyli do Rzymu, aby wesprzeć oddziały Republiki Rzymskiej w odparciu wojsk francuskich przybyłych na pomoc papieżowi. Walki z udziałem polskich żołnierzy miały miejsce w okolicach bramy Porta del Popolo i na wzgórzu Gianicolo. 24 października 2016 roku jeden z punktów widokowych na wzgórzu Gianicolo otrzymał nazwę Belvedere Legione Polacca.

 

Polonika 4. Caffé Greco na via dei Condotti

 

Pod numerem 86 na via dei Condotti, naprzeciw domu jubilerskiego Bulgari, znajduje się elegancka kawiarnia „Caffé Greco”. Założona w 1760 roku razem z Wenecką Caffé Florian jest jedną z najstarszych kawiarni Włoch. Caffé Greco było ulubionym miejscem spotkań nie tylko rzymskiej ale wręcz całej, ówczesnej  światowej bohemy. Można było natknąć się w niej na wybitnych pisarzy, malarzy, kompozytorów i podróżników ze wszystkich stron świata wśród których prym wiedli tacy twórcy jak Goethe, Andersen, Gogol, Turner, Liszt czy Byron. A to tylko niektórzy ze stałych klientów kawiarni.

 

Polscy bywalcy kawiarni

Mimo światowego charakteru kawiarni, tylko nacja polska, została w Caffe Greco uhonorowana specjalnym wyróżnieniem. Na ścianie jednej z bocznych sal kawiarni znajduje się tablica wymieniająca nazwiska  słynnych Polaków – bywalców kawiarni. Są to: Mickiewicz, Słowacki, Krasiński, Norwid, Lenartowicz, Kraszewski, Matejko, Konopnicka, Żeromski i Przybyszewski.

W latach 90 XIX wieku, w ramach Koła Polskiego, powstała tutaj jeszcze biblioteka polska z czytelnią i choć działalność ta trwała tylko kilka lat, to przez ten czas dostępne w niej były książki i gazety przysyłane z polskich redakcji.

Dziś w jej eleganckim wnętrzu trudno jest wyobrazić sobie atmosferę tamtych lat kiedy w zadymionych salach przy kawie i winie siedzieli głośno rozmawiający artyści, pisarze i kompozytorzy. W eleganckich bogato zdobionych wnętrzach są dzisiaj rozstawione wygodne kanapy a przylegające do nich marmurowe stoliki zajęte są w większości przez ekstrawagancko ubranych Japończyków i majętnych Amerykanów albowiem cena kawy przyprawia uboższych klientów o zawrót głowy (7 euro za espresso i 9 euro za capuccino).

Na wzmiankę zasługuje jeszcze jeden polski ślad związany z tą kawiarnią. Czesław Miłosz, współczesny nam polski poeta, tak upodobał sobie to miejsce, że  napisał nawet o nim wiersz zatytułowany „Caffé Greco”. Jego tekst przetłumaczony na język włoski, od 2006 roku wraz ze zdjęciem autora wisi na jednej ze ścian.

 

Polonika 5. Henryk Sienkiewicz

 

Sienkiewicz często bywał w Rzymie. Pierwszy raz odwiedził to miasto w 1879 roku  a pobyt ten udokumentował w swoim „List z Rzymu”.

„Począwszy od Kapitolu aż do Koloseum ciągnie się Rzym starożytny, nie pomieszany z nowym. Część ta stanowi odrębną dzielnicę, leżącą na skraju dzisiejszego miasta. […] Tu było ognisko i serce dawnego Rzymu, a obecnie kraniec dzisiejszego. […] nad wszystkim unosi się jakiś nieopisany majestat wielkich wspomnień, ciszy i śmierci. Wokoło żyje tylko natura […]. Jest to po prostu miasto umarłe”.

Kiedy po raz kolejny przybył do Rzymu w marcu 1893 roku, nie był już sam lecz w towarzystwie znacznie od siebie młodszej narzeczonej Marii. Zamieszkał wtedy nieopodal Schodów Hiszpańskich w luksusowym Hotelu Inghilterra (Angielskim) gdzie na jednej ze ścian umieszczona została tablica upamiętniająca jego pobyt w tym hotelu. Tablicę ufundowały środowiska polonijne w 50 rocznicę śmierci pisarza.

 

Quo Vadis

W kilka miesięcy po przybyciu do Rzymu Sienkiewicz poślubił Marię. Podczas podroży poślubnej odbytej we Włoszech młoda para rozstała się.  Sienkiewicz powrócił sam do Rzymu i zaczął przygotowania do napisania powieści „Quo Vadis”.

W tym to właśnie okresie Sienkiewicz pisze: „Przygotowania do Quo Vadis prowadzę sumiennie, Rzym znam dokładnie…Tacyta studiuje da capo, no i przewertowałem prawie cala bibliotekę dzieł dotyczących pierwszego wieku naszej ery”. Jak sumienna to była praca świadczy jej efekt.  Powieść  „Quo Vadis” przyniosła autorowi międzynarodową sławę i uczyniła z Sienkiewicza jednego z najsłynniejszych pisarzy świata.

W uznaniu literackich zasług Sienkiewicza, w Villa Borghese – najbardziej znanym rzymskim parku, w otoczeniu pomników innych wielkich pisarzy, naprzeciw Galerii Sztuki Nowoczesnej, postawiono również pomnik Sienkiewicza. Pomysłodawcą projektu postawienia pomnika był polski eurodeputowany Bogdan Klich, a fundatorem Bractwo Kurkowe z Krakowa. Pomnik przedstawia pisarza trzymającego w ręku wieniec laurowy, którym – w 1905 roku – został on uhonorowany przez Akademię Noblowską. Odsłonięcie pomnika nastąpiło w 90-tą rocznicę śmierci pisarza. Pomnik jest bardzo okazały jest bowiem wysoki na 280 cm a dodatkowo stoi na postumencie, na którym wcześniej znajdowało się tylko małe popiersie pisarza. U dołu pomnika wyryto napis: „Quo vadis Domine? ” upamiętniający tytuł jego powieści, powstałej na kanwie słynnego pytania Piotra – uciekającego z Rzymu przed ukrzyżowaniem – skierowanego do napotkanego po drodze Chrystusa.